ambrosiaa blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 3.2011

Jak pewnie niektórzy wiedzą, od jakiegoś czasu mam okropny problem z moimi włosami, z którym nie mogę się uporac a chcę uratowac je (i siebie) przed ścięciem.
Coś mi odbiło i postanowiłam rozjaśnic włosy. A co mi tam, przecież włosy nie ręka. Momentalnie zauważyłam różnicę- włosy suche, szorstkie, kruszyły się… i dodatkowo obciążone pianką i lakierem (jestem uzależniona od tych dwóch produktów -.-). Coś strasznego. Stwierdziłam, że czas najwyższy dac sobie spokój z białymi włosami i powrócic do ogniście czerwonego koloru. Wszystko pięknie, aż do momentu gdy umyłam włosy. Farba spłynęła. Aktualnie na głowie mam blady róż… Pół biedy, ale u nasady jestem czerwona.
Czarna rozpacz i poszukiwanie ratunku dla moich włosów…

Czas ratowac!!

po pierwsze: totalnie odstawiłam piankę i lakier. Ubolewam jak nie wiem co, no ale nie mam wyboru. Czuję różnicę i to wielką. Włosy nie są obciążone i oczywiście wysuszone.
po drugie: staram się odzwyczaic od pocierania ręcznikiem. Tak, to co zazwyczaj się robi: umyjemy włosy, owijamy je ręcznikiem a następnie pocieramy nim aby nieco wysuszyc kudły. Kołtuny gwarantowane..
po trzecie i najważniejsze: Nawilżanie. Znalazłam w toalecie u Grześka „cud odżywkę” o nieziemskim zapachu. Jego mama poleciła, że rewelacyjna, więc raz ciach znalazłam na allegro i zamówiłam dwie ;d

Jedna z nich to Crema Al Latte – krem mleczny (na zdjęciu z prawej)

„Dzięki proteinom pozyskanym z mleka, krem wspaniale nadaje się do każdego
rodzaju włosów, pozostawiając je delikatne i ożywione. Doskonały dla
zregenerowania włosów osłabionych przez rozjaśnienie, farbowanie oraz trwałą
ondulację.”
Jest jej bardzo dużo, bo aż 1000 ml, a do tego jest bardzo wydajna. Niewielka ilośc wystarcza na całą długośc włosów ;d

 Jestem w niej zakochana! Zapach zwala mnie z nóg- pachnie jak hm.. jak lody śmietankowe! Jak tylko otwieram pojemnik, to aż mi się ślinka zbiera ;d Nakładam ją po każdym myciu włosów i pozostawiam na kilka minut. Zero problemu z rozczesywaniem włosów, mięciutkie, no i ten zapach… mniam mniam.
 

Druga to Crema Midollo & Placenta – krem z łożysk (na zdjęciu z lewej)

„Krem z wyciągiem z łożysk jest specjalnym kremem bogatym w białka,aminokwasy
i witaminy. Swoje działanie zawdzięcza wyciągowi z łożysk zwierzęcych. Dzięki specjalnemu składowi włosy stają się mocne i łatwe w pielęgnacji. Jest polecany szczególnie do włosów rozjaśnionych oraz suchych i łamliwych.”

Powiem szczerze, że tekst o łożyskach nieco mnie obrzydził, no ale niby to co naturalne, to zdrowe ;d
Tą odżywkę stosuję raz w tygodniu, w weekend. Po umyciu nakładam krem na włosy, dokładnie wmasowuję i owijam głowę folią :D Na to ręcznik i co jakiś czas podgrzewam folię suszarką, aby włosy były cały czas w ciepełku- pozostawiam tak to wszystko na ok. godzinę.
Muszę przyznac, że włosy po takim mini-zabiegu są rewelacyjne. Mięciutkie, gładkie, takie… hm. Ożywione! Żadnych problemów z rozczesywaniem i takie tam.
Ale jest jedna rzecz, która strasznie mnie irytuje- zapach. Niby ładnie pachnie, ale akurat mnie drażni. Zapach niczym z zakładu fryzjerskiego. To wg mnie jedyny minus, no ale uważam, że w porównaniu do ilości plusów to pikuś :)

Te odżywki to coś boskiego :)


Kolejny brązowy dzienniak :) Polubiłam strasznie tego typu makijaże- takie… hm. kobiece? W sumie jest bardzo podobny do ostatniego, tylko że w tym roztarłam kreskę na górnej powiece :P

W piątek wstąpiłam do Inglota. Miałam w sumie kupic tylko pustą kasetkę, a wyszłam z 3 cieniami… Mam straszne wyrzuty sumienia :/ Nałóg jak nie wiem co.
Kolory są nieziemskie :) Perłowa biel, która jest niesamowicie napigmentowana i ślicznie opalizuje na srebrno; matowy brąz, który kupiłam z myślą o brwiach ;d oraz bliżej nieokreślony odcień soczystej maliny :) ni to czerwień, ni to róż, tak czy siak coś pięknego ze złotymi drobinkami :)
Niżej wrzucę zdjęcie tych kolorów :)
Muszę omijac ten sklep szerokim łukiem…


Kosmetyki:

Twarz
- podkład Nude Avon + Finish Show Eveline
- puder Margaret


Oczy

- beżowy cień paleta QueenStyle
-
brązowy cień mini paletka Vollare

-
biały cień #453 Inglot

- czarny eyeliner Diana
- czarna kredka „no name
- mascara do rzęs Volume Celebrity Eveline +
Volum Express turbo boost Maybelline

a tu przepiękne cienie z Inglota, którymi zachwycam się że hej. ;d ten pierwszy… istny cud! z resztą cała trójka jest nieziemska :)


Dziś szalejemy: dwa make up’y na raz ;d Pierwszy z nich to róż z odrobiną złota :) Ot tak, dla odmiany – chociaż pasuje mi do aktualnego koloru włosów…

Natomiast drugi makijaż to najzwyklejszy na świecie dzienniak- czyli naturalny, świeży look ;) Dwa odcienie brązu w ciepłej tonacji oraz ukochana kreska na górnej powiece :) Makijaż najłatwiejszy na świecie- chwila moment i gotowy.
Ostatnio szukałam żelowego eyelinera bo chciałam sprawdzic coś nowego… i to by było na tyle. Kobity w sklepach patrzyły na mnie dziwnym wzrokiem, jakby urwała się z choinki. Żelowy eyeliner?

Kosmetyki:

Twarz
- podkład Nude Avon + Finish Show Eveline
- korektor Cover Up Concealer #21278 Very Me
- puder Margaret

Makijaż „różowy”

Oczy
- kredka Jumbo #605 Strawberry Milk NYX
- cień bladoróżowy #1 Magic Visage
-
różowy cień Butterfly
-
złoty cień #822 JOKO

-
biała kredka #16 firma „krzak”

- czarny eyeliner Diana
- mascara do rzęs Volume Celebrity Eveline +
Volum Express turbo boost Maybelline

Makijaż „dzienny”

Oczy
- beżowy i brązowy cień mini paletka Vollare
- biała kredka #16 firma „krzak”

- czarny eyeliner Diana
- mascara do rzęs Volume Celebrity Eveline +
Volum Express turbo boost Maybelline

A tak swoją drogą, to Grześ jest fajny. I to bardzo. O!

Makijaż wczorajszy :)
Pogoda była tak cudniasta, było tak ciepełko na dworze, że aż skusiłam się na żywsze kolory :) Na wczorajszym spacerku rządził róż i fiolet ;d
Pomalowałam też sobie pazury, ale nie chce mi się zdjęcia robic, więc pazurów nie będzie ;p

<- Swoją drogą spójrzcie na moje włosy.
Jestem na skraju załamania nerwowego… Tak. Były one gałojebnie czerwone, a teraz? Na zdjęciu tak tego nie widac, ale ja jestem… blado różowa. Te rozjaśnianie to była największa głupota jaka mogła mi wpaśc do głowy. Zniszczyłam włosy do tego stopnia, że farba się kompletnie nie trzyma. Z każdym myciem jestem co raz jaśniejsza.

POMOCY!! :(

Ps. Muszę się pochwalic, bo aż mnie skręca ;d Kolejne złoto z konkursu makijażowego jest w mojej kieszeni : D „Mroczny Wamp” zaszalał ;d


Kosmetyki:

Twarz
- podkład Nude Avon + Finish Show Eveline
- korektor Cover Up Concealer #21278 Very Me
- puder Margaret

Oczy
- kredka Jumbo #605 Strawberry Milk NYX
- cień fioletowy paletka #8 Butterfly
- cień różowy i pomarańczowy #12 Butterfly
-
biała kredka #16 firma „krzak”

- czarny eyeliner Diana
- mascara do rzęs Volume Celebrity Eveline +
Volum Express turbo boost Maybelline


Dziś przepiękna pogoda za oknem i aż miło się na serduszku robi :) Co jak co, ale wiosna już powoli się zbliża a zaraz po niej… wakacje :D ehh już chyba wszyscy czekają na to gorące słońce…
Dobra- dziś makijaż insporowany plażą Waikiki, kwiatami hibiskusa i czarującym tańcem hula :D Czyli jednym słowem? Hawaje :D
Oj poleżałoby się plackiem na gorącym piasku…


Kosmetyki:

Twarz
- podkład Nude Avon
- korektor Cover Up Concealer #21278 Very Me
- puder Margaret
- bronzer #510 Vipera
- róż #208 Gabrini

Oczy
- kredka #605 Strawberry Milk NYX
- cielisty cień paleta QueenStyle
- kredka Jumbo #605 Strawberry Milk NYX
- cienie do powiek paleta 120
- czarny eyeliner Diana
- mascara do rzęs Volume Celebrity Eveline +
Volum Express turbo boost Maybelline
- sztuczne rzęsy
- cyrkonie

Usta
- szminka #511 Royal Red L’oreal
- pomarańczowy cień paleta 120


  • RSS