ambrosiaa blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 4.2011


Czas na drugi makijaż świąteczny i tym samym drugi z paletką Sleek :d dziś brązy i złota (wiem wiem, częste kolory w moich makijażach, ale co ja poradzę, że tak bardzo je lubię…), które standardowo wyglądają bardzo elegancko i kobieco :)
A zapewne jutro będzie świąteczny makijaż po raz trzeci :D


Kosmetyki:

Twarz
- podkład Nude Avon + Finish Show Eveline
- puder Margaret + Vipera

Oczy
- cienie paletka STORM Sleek
-
beżowy cień
mini paletka Vollare
- czarny eyeliner Diana
- złoty eyeliner Avon
- sztuczne rzęsy w kępkach
- Volum Express turbo boost Maybelline


Makijaż z dzisiejszego święcenia jajek! :) Jest to w pewnym stopniu wyjątkowy makijaż, ponieważ wykonany cieniami z paletki Storm Sleek! Ah w końcu do mnie przyszła długo oczekiwana paczuszka :) Cienie są nieziemskie- świetnie napigmentowane i bardzo trwałe. A jak cudnie się mienią! To był jak najbardziej udany zakup i już się czaję na następną paletkę Sleek :)

Muszę wspomniec o uroczym prezenciku, który dostałam od mamy Grzesia! W moje sidła wpadło 5 cieni (w tym jedno trio) i 3 przepiękne lakiery do paznokci! Takiego Zajączka to ja się nie spodziewałam :D Buziak! :*



Kosmetyki:

Twarz
- podkład Nude Avon + Finish Show Eveline
- puder Margaret + Vipera

Oczy
- cienie paletka STORM Sleek

- czarny eyeliner Diana
- Volum Express turbo boost Maybelline

A o to paletka Sleek! Cienie, które użyłam w tym makijażu zaznaczyłam kółeczkiem :)
Spójrzcie tylko jakie cudniaste kolory! Yummy! Na zdjęciu oka ten granat wyszedł nieco
szary, ale na żywo wyglądał bajecznie :)

Wesołych Świąt! :)

ho ho! Rozdanie u Kamilanny:

http://kamilanna-to-ja.blogspot.com/2011/04/mac-z-niespodzianka-w-tle.html?showComment=1303073174633#c6331842458250263312

do rozlosowania :

oraz 3 wybrane cienie

Pani Wiosna

4 komentarzy

Tak jak obiecałam – wrzucam makijaż :) Dzisiejszy dzień był dośc zalatany… Malowałam modelkę z Gdańska o cudownej urodzie! Z przyjemnością to robiłam, bo była wyjątkowo spokojna, nie wierciła się, nie mrugała co chwile oczami- uwielbiam :) Gdy tylko Ola wyśle mi zdjęcia z sesji to raz dwa wrzucę! <3
No ale wracając do dzisiejszego wpisu: wspominałam, że zmajstruje co nie co na jakiś konkurs i tym samym stworzyłam Panią Wiosnę :) Doszłam do wniosku, że ta pora roku kojarzy mi się najbardziej z zielenią, tak więc postawiłam na odcienie tego koloru + odrobina żółtego :) Mam nadzieję, że przypadnie do gustu!


Kosmetyki:

Twarz

- podkład Nude Avon + Finish Show Eveline
- puder Margaret + Vipera

Oczy

- żółty cień paleta 120

-
zielone cienie
paleta 120

- czarny eyeliner Diana
- Volum Express turbo boost Maybelline
- cyrkonie
- sztuczne rzęsy

Usta

- pomadka Cantare

Hej hej! Dziś makijażu niestety nie będzie, bo nie mam chwili na to aby zmalowac coś nowego, ale w weekend z pewnością coś wrzucę, bo mam masę wolnego czasu :) Myślę, że może na jakiś konkursik coś zgłoszę, do tego w sobotę maluję modelkę do sesji, więc będzie co oglądac (oby!) :D

Wpadłam na pomysł, żeby wrzucic mały tutorial, jak myję swoje pędzle :) Troska o pędzle, to rzecz bardzo istotna! Trzeba utrzymac je w czystości i totalnej dezynfekcji! Okazuje się, że często sama woda czy nawet odrobina mydła nie zwalczą zarazków i resztek pudru, cieni itp Tyczy się to także pacynek, aplikatorów, czy jak kto to się tam zwie. Wiem jaka to ogromna katorga wyczyści taki aplikator… Płyn znacznie ułatwia sprawę i szybciutko likwiduje zalegający cień na gąbeczce, ale co jak co, samego zabarwienia to chyba nie da się usunąc…
Na rynku jest wiele płynów do mycia i dezynfekcji pędzli, ale ja dochodze do wniosku, że po co wydawac niepotrzebnie pieniądze, skoro taki płyn można szybciutko zrobic samemu i do tego tanim kosztem :)

Do wyczyszczenia pędzli potrzebujemy oczywiście płyn (przepis na dole) oraz jakąś szmatkę, chusteczkę lub cokolwiek innego w co możemy wytrzec pędzelek (i tym samym pozostawic na tym resztki kosmetyku). Ja akurat używam nawilżonych chusteczek dla dzieci :)

Robimy płyn!!

1 szklanka wody destylowanej, mineralnej lub przegotowanej
1/4 szklanki alkoholu 70% (lub więcej)
1/2 łyżeczki płynu do naczyń (najlepszy ten z balsamem pielęgnującym)
1/2 łyżeczki szamponu (w miare delikatnego, np dla dzieci)
1 łyżeczka płynnej odżywki do włosów (niekoniecznie)

Merdamy to wszystko, ale spokojnie, żeby nie zrobiła nam się gigantyczna piana.
Przelewamy np do słoiczka i gotowe! :)

Zabierając się już za mycie pędzli, pamiętajmy o tym, żeby nie zamaczac w płynie trzonka ponad metalową częścią! Jeśli dostanie nam się tam woda, jest duże prawdopodobieństwo, że puści klei i tym samym pędzel będzie do wyrzucenia, a chyba tego nie chcemy, prawda?
Chwilke trzymamy pędzelek w płynie, troszeczkę mieszamy, a następnie dokładnie wycieramy o chustkę. Oczywiście jeśli jest taka potrzeba- czynnoś powtarzamy, aż do oczekiwanego efektu czystości! ;d

Po takim szybkim zabiegu pędzle są szyściutkie, a w dodatku miłe w dotyku i aż przyjemnie się z nich korzysta :) Pamiętajmy, że pędzle najlepiej myc wieczorem, aby mogły one spokojnie wysychac przez całą noc! Nie jest to takie hop-siup :) Trochę czasu to zabiera, ale spokojnie, rano będzie można ich swobodnie używac :)

A tak wygląda wcześniej przezroczysty płyn po styczności z moimi pędzlami :O

Dziś nietypowa notka- częśc pierwsza z serii: z czego powstają moje makijaże! W tym wpisie będzie o moich cieniach :) Nie jest ich może zbyt wiele i nie są one z najwyższej półki, ale jestem z nich bardzo zadowolona. Wiadomo… z jednych bardziej, z drugich mniej, ale wychodzę z założenia, że tanie kosmetyki także mogą byc dobre :) Jest w tej kolekcji pare perełek, które wielbie nad życie, oraz takie, które w zasadzie leżą bo leżą.
Poniżej znajdują się zdjęcia z krótką opisówką :)

1. Paletka „krzak„.
2. #12 Butterfly -  ah! Uwielbiam tą mini paletke! Jest mocno napogmentowana
    i idealna na wakacyjne wyjścia :)
3. #8 Butterfly -  podobnie jak wyżej :)
4. Trio #1 Magic Visage
5. Trio #2 Magic Visage – ten kolor na samym dole jest wspaniały!
6. Magic Visage

1. Versal Vollare – idealny do makijażu dziennego :)
2. Roxy #5 Butterfly
3. #11 Magic Visage – na oku daje niesamowity połysk. Świetnie napigmentowany :)
4. #Lemon Butterfly

1. Lavante Butterfly
2. Lavante Butterfly
3. Lavante Butterfly
4. #207 Vivid Impact Miss Sporty
5. Madly in Love with Miami H&M
6. Duo Markwins
7. Cote France Nouveau Style
8. Cote France Nouveau Style
9. Blush #Gala N.Y.C.
10. #822 JOKO
11. #28 Editt
12. #4 Cheerflor

1. Double Sparkle #495 Inglot
2. Matte #363 Inglot
3. Double Sparkle #62 Inglot
4. Matrix #955 Inglot
5. Shine #130 Inglot
6. Pearl #453 Inglot
7. Matrix #832 Inglot
8. Pearl #436 Inglot

na górze: Paleta TCW Markwins
na dole: Paleta Queen Style

I to by było na tyle :) Oczywiście za każdym razem gdy idę na zakupy to ta kolekcja się zwiększa… nie potrafię przejśc obojętnie obok kosmetyków… Takie małe zboczenie :) Planuje teraz zakup palety Sleek, bo jest wychwalana pod niebiosa w Anglii, więc mam wielką ochotę sprawdzic czy jest aż tak niesamowita jak ją opisują :D
Mam nadzieję, że prośba została należycie spełniona! :D Pozdrawiam :)


Dawno nic nie dodawałam, więc chyba czas najwyższy coś zmalowac :P Tak cicho tu się zrobiło bo mam problemy zdrowotne (i tym samym po prostu nie mam siły na jakieś wymyślne makijaże) no i do tego dochodzi po prostu brak czasu…
No ale przyszła niedziela, za oknem słoneczko przygrzewa i nareszcie czuc prawdziwą wiosnę, więc trzeba się wybrac na spacerek :) a skoro jest tak ciepło, to wiadomo, że makijaż musi byc na wesoło :p

Btw na dole wrzucam zdjęcie szminki, w której jestem zakochana po uszy! Jej kolor zwala mnie z nóg… jest nieziemski :) Wpada troche w pomarańczowy- będzie idealna na lato :)
Dziękuję Sąsiadce za tak cudniastą szminkę :D

- Dostałam prośbę z dodaniem wpisu z moimi cieniami :p Troszke roboty przy tym jest, więc postaram się następnym razem wrzucic właśnie taką notkę. o!


Kosmetyki:

Twarz

- podkład Nude Avon + Finish Show Eveline
- puder Margaret + Vipera

Oczy

- żółty cień paletka „noname”

-
pomarańczowy cień #12 Butterfly

- czarny eyeliner Diana
- Volum Express turbo boost Maybelline
- cyrkonie

Usta

- pomadka Cantare

jest to szminka Cantare ,ale niestety nie wiem jaki numerek, bo nie ma :P


  • RSS