ambrosiaa blog

Twój nowy blog

Pani Wiosna

4 komentarzy

Tak jak obiecałam – wrzucam makijaż :) Dzisiejszy dzień był dośc zalatany… Malowałam modelkę z Gdańska o cudownej urodzie! Z przyjemnością to robiłam, bo była wyjątkowo spokojna, nie wierciła się, nie mrugała co chwile oczami- uwielbiam :) Gdy tylko Ola wyśle mi zdjęcia z sesji to raz dwa wrzucę! <3
No ale wracając do dzisiejszego wpisu: wspominałam, że zmajstruje co nie co na jakiś konkurs i tym samym stworzyłam Panią Wiosnę :) Doszłam do wniosku, że ta pora roku kojarzy mi się najbardziej z zielenią, tak więc postawiłam na odcienie tego koloru + odrobina żółtego :) Mam nadzieję, że przypadnie do gustu!


Kosmetyki:

Twarz

- podkład Nude Avon + Finish Show Eveline
- puder Margaret + Vipera

Oczy

- żółty cień paleta 120

-
zielone cienie
paleta 120

- czarny eyeliner Diana
- Volum Express turbo boost Maybelline
- cyrkonie
- sztuczne rzęsy

Usta

- pomadka Cantare

Hej hej! Dziś makijażu niestety nie będzie, bo nie mam chwili na to aby zmalowac coś nowego, ale w weekend z pewnością coś wrzucę, bo mam masę wolnego czasu :) Myślę, że może na jakiś konkursik coś zgłoszę, do tego w sobotę maluję modelkę do sesji, więc będzie co oglądac (oby!) :D

Wpadłam na pomysł, żeby wrzucic mały tutorial, jak myję swoje pędzle :) Troska o pędzle, to rzecz bardzo istotna! Trzeba utrzymac je w czystości i totalnej dezynfekcji! Okazuje się, że często sama woda czy nawet odrobina mydła nie zwalczą zarazków i resztek pudru, cieni itp Tyczy się to także pacynek, aplikatorów, czy jak kto to się tam zwie. Wiem jaka to ogromna katorga wyczyści taki aplikator… Płyn znacznie ułatwia sprawę i szybciutko likwiduje zalegający cień na gąbeczce, ale co jak co, samego zabarwienia to chyba nie da się usunąc…
Na rynku jest wiele płynów do mycia i dezynfekcji pędzli, ale ja dochodze do wniosku, że po co wydawac niepotrzebnie pieniądze, skoro taki płyn można szybciutko zrobic samemu i do tego tanim kosztem :)

Do wyczyszczenia pędzli potrzebujemy oczywiście płyn (przepis na dole) oraz jakąś szmatkę, chusteczkę lub cokolwiek innego w co możemy wytrzec pędzelek (i tym samym pozostawic na tym resztki kosmetyku). Ja akurat używam nawilżonych chusteczek dla dzieci :)

Robimy płyn!!

1 szklanka wody destylowanej, mineralnej lub przegotowanej
1/4 szklanki alkoholu 70% (lub więcej)
1/2 łyżeczki płynu do naczyń (najlepszy ten z balsamem pielęgnującym)
1/2 łyżeczki szamponu (w miare delikatnego, np dla dzieci)
1 łyżeczka płynnej odżywki do włosów (niekoniecznie)

Merdamy to wszystko, ale spokojnie, żeby nie zrobiła nam się gigantyczna piana.
Przelewamy np do słoiczka i gotowe! :)

Zabierając się już za mycie pędzli, pamiętajmy o tym, żeby nie zamaczac w płynie trzonka ponad metalową częścią! Jeśli dostanie nam się tam woda, jest duże prawdopodobieństwo, że puści klei i tym samym pędzel będzie do wyrzucenia, a chyba tego nie chcemy, prawda?
Chwilke trzymamy pędzelek w płynie, troszeczkę mieszamy, a następnie dokładnie wycieramy o chustkę. Oczywiście jeśli jest taka potrzeba- czynnoś powtarzamy, aż do oczekiwanego efektu czystości! ;d

Po takim szybkim zabiegu pędzle są szyściutkie, a w dodatku miłe w dotyku i aż przyjemnie się z nich korzysta :) Pamiętajmy, że pędzle najlepiej myc wieczorem, aby mogły one spokojnie wysychac przez całą noc! Nie jest to takie hop-siup :) Trochę czasu to zabiera, ale spokojnie, rano będzie można ich swobodnie używac :)

A tak wygląda wcześniej przezroczysty płyn po styczności z moimi pędzlami :O

Dziś nietypowa notka- częśc pierwsza z serii: z czego powstają moje makijaże! W tym wpisie będzie o moich cieniach :) Nie jest ich może zbyt wiele i nie są one z najwyższej półki, ale jestem z nich bardzo zadowolona. Wiadomo… z jednych bardziej, z drugich mniej, ale wychodzę z założenia, że tanie kosmetyki także mogą byc dobre :) Jest w tej kolekcji pare perełek, które wielbie nad życie, oraz takie, które w zasadzie leżą bo leżą.
Poniżej znajdują się zdjęcia z krótką opisówką :)

1. Paletka „krzak„.
2. #12 Butterfly -  ah! Uwielbiam tą mini paletke! Jest mocno napogmentowana
    i idealna na wakacyjne wyjścia :)
3. #8 Butterfly -  podobnie jak wyżej :)
4. Trio #1 Magic Visage
5. Trio #2 Magic Visage – ten kolor na samym dole jest wspaniały!
6. Magic Visage

1. Versal Vollare – idealny do makijażu dziennego :)
2. Roxy #5 Butterfly
3. #11 Magic Visage – na oku daje niesamowity połysk. Świetnie napigmentowany :)
4. #Lemon Butterfly

1. Lavante Butterfly
2. Lavante Butterfly
3. Lavante Butterfly
4. #207 Vivid Impact Miss Sporty
5. Madly in Love with Miami H&M
6. Duo Markwins
7. Cote France Nouveau Style
8. Cote France Nouveau Style
9. Blush #Gala N.Y.C.
10. #822 JOKO
11. #28 Editt
12. #4 Cheerflor

1. Double Sparkle #495 Inglot
2. Matte #363 Inglot
3. Double Sparkle #62 Inglot
4. Matrix #955 Inglot
5. Shine #130 Inglot
6. Pearl #453 Inglot
7. Matrix #832 Inglot
8. Pearl #436 Inglot

na górze: Paleta TCW Markwins
na dole: Paleta Queen Style

I to by było na tyle :) Oczywiście za każdym razem gdy idę na zakupy to ta kolekcja się zwiększa… nie potrafię przejśc obojętnie obok kosmetyków… Takie małe zboczenie :) Planuje teraz zakup palety Sleek, bo jest wychwalana pod niebiosa w Anglii, więc mam wielką ochotę sprawdzic czy jest aż tak niesamowita jak ją opisują :D
Mam nadzieję, że prośba została należycie spełniona! :D Pozdrawiam :)


Dawno nic nie dodawałam, więc chyba czas najwyższy coś zmalowac :P Tak cicho tu się zrobiło bo mam problemy zdrowotne (i tym samym po prostu nie mam siły na jakieś wymyślne makijaże) no i do tego dochodzi po prostu brak czasu…
No ale przyszła niedziela, za oknem słoneczko przygrzewa i nareszcie czuc prawdziwą wiosnę, więc trzeba się wybrac na spacerek :) a skoro jest tak ciepło, to wiadomo, że makijaż musi byc na wesoło :p

Btw na dole wrzucam zdjęcie szminki, w której jestem zakochana po uszy! Jej kolor zwala mnie z nóg… jest nieziemski :) Wpada troche w pomarańczowy- będzie idealna na lato :)
Dziękuję Sąsiadce za tak cudniastą szminkę :D

- Dostałam prośbę z dodaniem wpisu z moimi cieniami :p Troszke roboty przy tym jest, więc postaram się następnym razem wrzucic właśnie taką notkę. o!


Kosmetyki:

Twarz

- podkład Nude Avon + Finish Show Eveline
- puder Margaret + Vipera

Oczy

- żółty cień paletka „noname”

-
pomarańczowy cień #12 Butterfly

- czarny eyeliner Diana
- Volum Express turbo boost Maybelline
- cyrkonie

Usta

- pomadka Cantare

jest to szminka Cantare ,ale niestety nie wiem jaki numerek, bo nie ma :P

Jak pewnie niektórzy wiedzą, od jakiegoś czasu mam okropny problem z moimi włosami, z którym nie mogę się uporac a chcę uratowac je (i siebie) przed ścięciem.
Coś mi odbiło i postanowiłam rozjaśnic włosy. A co mi tam, przecież włosy nie ręka. Momentalnie zauważyłam różnicę- włosy suche, szorstkie, kruszyły się… i dodatkowo obciążone pianką i lakierem (jestem uzależniona od tych dwóch produktów -.-). Coś strasznego. Stwierdziłam, że czas najwyższy dac sobie spokój z białymi włosami i powrócic do ogniście czerwonego koloru. Wszystko pięknie, aż do momentu gdy umyłam włosy. Farba spłynęła. Aktualnie na głowie mam blady róż… Pół biedy, ale u nasady jestem czerwona.
Czarna rozpacz i poszukiwanie ratunku dla moich włosów…

Czas ratowac!!

po pierwsze: totalnie odstawiłam piankę i lakier. Ubolewam jak nie wiem co, no ale nie mam wyboru. Czuję różnicę i to wielką. Włosy nie są obciążone i oczywiście wysuszone.
po drugie: staram się odzwyczaic od pocierania ręcznikiem. Tak, to co zazwyczaj się robi: umyjemy włosy, owijamy je ręcznikiem a następnie pocieramy nim aby nieco wysuszyc kudły. Kołtuny gwarantowane..
po trzecie i najważniejsze: Nawilżanie. Znalazłam w toalecie u Grześka „cud odżywkę” o nieziemskim zapachu. Jego mama poleciła, że rewelacyjna, więc raz ciach znalazłam na allegro i zamówiłam dwie ;d

Jedna z nich to Crema Al Latte – krem mleczny (na zdjęciu z prawej)

„Dzięki proteinom pozyskanym z mleka, krem wspaniale nadaje się do każdego
rodzaju włosów, pozostawiając je delikatne i ożywione. Doskonały dla
zregenerowania włosów osłabionych przez rozjaśnienie, farbowanie oraz trwałą
ondulację.”
Jest jej bardzo dużo, bo aż 1000 ml, a do tego jest bardzo wydajna. Niewielka ilośc wystarcza na całą długośc włosów ;d

 Jestem w niej zakochana! Zapach zwala mnie z nóg- pachnie jak hm.. jak lody śmietankowe! Jak tylko otwieram pojemnik, to aż mi się ślinka zbiera ;d Nakładam ją po każdym myciu włosów i pozostawiam na kilka minut. Zero problemu z rozczesywaniem włosów, mięciutkie, no i ten zapach… mniam mniam.
 

Druga to Crema Midollo & Placenta – krem z łożysk (na zdjęciu z lewej)

„Krem z wyciągiem z łożysk jest specjalnym kremem bogatym w białka,aminokwasy
i witaminy. Swoje działanie zawdzięcza wyciągowi z łożysk zwierzęcych. Dzięki specjalnemu składowi włosy stają się mocne i łatwe w pielęgnacji. Jest polecany szczególnie do włosów rozjaśnionych oraz suchych i łamliwych.”

Powiem szczerze, że tekst o łożyskach nieco mnie obrzydził, no ale niby to co naturalne, to zdrowe ;d
Tą odżywkę stosuję raz w tygodniu, w weekend. Po umyciu nakładam krem na włosy, dokładnie wmasowuję i owijam głowę folią :D Na to ręcznik i co jakiś czas podgrzewam folię suszarką, aby włosy były cały czas w ciepełku- pozostawiam tak to wszystko na ok. godzinę.
Muszę przyznac, że włosy po takim mini-zabiegu są rewelacyjne. Mięciutkie, gładkie, takie… hm. Ożywione! Żadnych problemów z rozczesywaniem i takie tam.
Ale jest jedna rzecz, która strasznie mnie irytuje- zapach. Niby ładnie pachnie, ale akurat mnie drażni. Zapach niczym z zakładu fryzjerskiego. To wg mnie jedyny minus, no ale uważam, że w porównaniu do ilości plusów to pikuś :)

Te odżywki to coś boskiego :)


Kolejny brązowy dzienniak :) Polubiłam strasznie tego typu makijaże- takie… hm. kobiece? W sumie jest bardzo podobny do ostatniego, tylko że w tym roztarłam kreskę na górnej powiece :P

W piątek wstąpiłam do Inglota. Miałam w sumie kupic tylko pustą kasetkę, a wyszłam z 3 cieniami… Mam straszne wyrzuty sumienia :/ Nałóg jak nie wiem co.
Kolory są nieziemskie :) Perłowa biel, która jest niesamowicie napigmentowana i ślicznie opalizuje na srebrno; matowy brąz, który kupiłam z myślą o brwiach ;d oraz bliżej nieokreślony odcień soczystej maliny :) ni to czerwień, ni to róż, tak czy siak coś pięknego ze złotymi drobinkami :)
Niżej wrzucę zdjęcie tych kolorów :)
Muszę omijac ten sklep szerokim łukiem…


Kosmetyki:

Twarz
- podkład Nude Avon + Finish Show Eveline
- puder Margaret


Oczy

- beżowy cień paleta QueenStyle
-
brązowy cień mini paletka Vollare

-
biały cień #453 Inglot

- czarny eyeliner Diana
- czarna kredka „no name
- mascara do rzęs Volume Celebrity Eveline +
Volum Express turbo boost Maybelline

a tu przepiękne cienie z Inglota, którymi zachwycam się że hej. ;d ten pierwszy… istny cud! z resztą cała trójka jest nieziemska :)


Dziś szalejemy: dwa make up’y na raz ;d Pierwszy z nich to róż z odrobiną złota :) Ot tak, dla odmiany – chociaż pasuje mi do aktualnego koloru włosów…

Natomiast drugi makijaż to najzwyklejszy na świecie dzienniak- czyli naturalny, świeży look ;) Dwa odcienie brązu w ciepłej tonacji oraz ukochana kreska na górnej powiece :) Makijaż najłatwiejszy na świecie- chwila moment i gotowy.
Ostatnio szukałam żelowego eyelinera bo chciałam sprawdzic coś nowego… i to by było na tyle. Kobity w sklepach patrzyły na mnie dziwnym wzrokiem, jakby urwała się z choinki. Żelowy eyeliner?

Kosmetyki:

Twarz
- podkład Nude Avon + Finish Show Eveline
- korektor Cover Up Concealer #21278 Very Me
- puder Margaret

Makijaż „różowy”

Oczy
- kredka Jumbo #605 Strawberry Milk NYX
- cień bladoróżowy #1 Magic Visage
-
różowy cień Butterfly
-
złoty cień #822 JOKO

-
biała kredka #16 firma „krzak”

- czarny eyeliner Diana
- mascara do rzęs Volume Celebrity Eveline +
Volum Express turbo boost Maybelline

Makijaż „dzienny”

Oczy
- beżowy i brązowy cień mini paletka Vollare
- biała kredka #16 firma „krzak”

- czarny eyeliner Diana
- mascara do rzęs Volume Celebrity Eveline +
Volum Express turbo boost Maybelline

A tak swoją drogą, to Grześ jest fajny. I to bardzo. O!

Makijaż wczorajszy :)
Pogoda była tak cudniasta, było tak ciepełko na dworze, że aż skusiłam się na żywsze kolory :) Na wczorajszym spacerku rządził róż i fiolet ;d
Pomalowałam też sobie pazury, ale nie chce mi się zdjęcia robic, więc pazurów nie będzie ;p

<- Swoją drogą spójrzcie na moje włosy.
Jestem na skraju załamania nerwowego… Tak. Były one gałojebnie czerwone, a teraz? Na zdjęciu tak tego nie widac, ale ja jestem… blado różowa. Te rozjaśnianie to była największa głupota jaka mogła mi wpaśc do głowy. Zniszczyłam włosy do tego stopnia, że farba się kompletnie nie trzyma. Z każdym myciem jestem co raz jaśniejsza.

POMOCY!! :(

Ps. Muszę się pochwalic, bo aż mnie skręca ;d Kolejne złoto z konkursu makijażowego jest w mojej kieszeni : D „Mroczny Wamp” zaszalał ;d


Kosmetyki:

Twarz
- podkład Nude Avon + Finish Show Eveline
- korektor Cover Up Concealer #21278 Very Me
- puder Margaret

Oczy
- kredka Jumbo #605 Strawberry Milk NYX
- cień fioletowy paletka #8 Butterfly
- cień różowy i pomarańczowy #12 Butterfly
-
biała kredka #16 firma „krzak”

- czarny eyeliner Diana
- mascara do rzęs Volume Celebrity Eveline +
Volum Express turbo boost Maybelline


Dziś przepiękna pogoda za oknem i aż miło się na serduszku robi :) Co jak co, ale wiosna już powoli się zbliża a zaraz po niej… wakacje :D ehh już chyba wszyscy czekają na to gorące słońce…
Dobra- dziś makijaż insporowany plażą Waikiki, kwiatami hibiskusa i czarującym tańcem hula :D Czyli jednym słowem? Hawaje :D
Oj poleżałoby się plackiem na gorącym piasku…


Kosmetyki:

Twarz
- podkład Nude Avon
- korektor Cover Up Concealer #21278 Very Me
- puder Margaret
- bronzer #510 Vipera
- róż #208 Gabrini

Oczy
- kredka #605 Strawberry Milk NYX
- cielisty cień paleta QueenStyle
- kredka Jumbo #605 Strawberry Milk NYX
- cienie do powiek paleta 120
- czarny eyeliner Diana
- mascara do rzęs Volume Celebrity Eveline +
Volum Express turbo boost Maybelline
- sztuczne rzęsy
- cyrkonie

Usta
- szminka #511 Royal Red L’oreal
- pomarańczowy cień paleta 120


Takie jakieś coś stworzone w sobotkę :P Całkiem zapomniałam o tym makijażu, więc wstawiam go dopiero dzisiaj :)
Make up dosc dziewczęcy, w uroczych, miłych dla oka kolorach :)
Bardzo, ale to baaardzo lubię tego typu kolory- ciepłe, delikatne i do tego muśnięte złotem. Mniam Mniam.


Kosmetyki:

Twarz
- podkład Nude Avon
- korektor Cover Up Concealer #21278 Very Me
- puder #510 Margaret

Oczy
- kredka #605 Strawberry Milk NYX
- cielisty cień paleta QueenStyle
- złoty cień #822 JOKO
- bordowy cień #4 Cheerflor
- czarny cień #62 Inglot
- blado różowy cień #Trio 1 Magic Visage
- czarny eyeliner Diana
- mascara do rzęs Volume Celebrity Eveline +
Volum Express turbo boost Maybelline
- sztuczne rzęsy w kępkach
- cyrkonie


  • RSS